Wspomnienie o Wiesławie Piątkowskim (3.11.1929-28.08.2011)

Pana Wiesława poznałam w Miastoprojekcie. Pracowałam z nim jak wiele koleżanek i kolegów, pod jego skrzydłami zrobiłam uprawnienia. Był nauczycielem całego naszego pokolenia architektów , obecnie 50 i 60 latków. Pomagał nam, nigdy nie wytykał naszych błędów, nie wyśmiewał, nie podkreślał swych dokonań, nie chwalił się swoim ogromnym doświadczeniem.Mówił, że tylko my młodzi możemy stworzyć coś ciekawszego, piękniejszego, oryginalnego, świeżego.
Sam był autorem projektów wielu osiedli, szkół, przedszkoli, muzeów, hal sportowych i obiektów użyteczności publicznej.Mówił, że nasz zawód to nie tylko sztuka, że to trudne i odpowiedzialne rzemiosło.
W Stowarzyszeniu Architektów Polskich SARP Wiesław działał od początku, od momentu kiedy nasz oddział w latach 50-tych założyła nasza pierwsza prezes Janina Stańkowska. O nim, o Kaziu Frankowskim, Witku Czajkowskim, Kazimierzu Tyllo, Ryśku Gadomskim i Edwardzie Michalskim mówiła „nasze sarpowskie chłopaki”.
Przez niego zostałam prezesem naszego oddziału SARP. To on wymyślił, że pomimo swego, wtedy jeszcze młodego wieku, powinnam sprawować tę funkcję, przekonał innych i dzięki jego namowom byłam prezesem przez 4 kadencje.
Wiesław przez wiele lat sprawował w Stowarzyszeniu funkcje członka Zarządu, sędziego konkursowego i szefa Komisji Rewizyjnej.Do ostatniej chwili, do wypadku, pracował razem z nami, regularnie odwiedzał nas w naszej sarpowskiej siedzibie, uczestniczył w zebraniach, doradzał w trudnych sprawach, ale patrzył też nam na ręce, dobrze rozumiejąc problemy naszego Stowarzyszenia.Został odznaczony Złotą odznaką SARP.

Wiesławie, dołączyłeś do wielu naszych koleżanek i kolegów, do Janki Stańkowskiej, Witka Czajkowskiego, Bolka Witkowskiego i Jurka Golakowskiego.

Zapamiętamy Cię jako człowieka niezwykle kulturalnego, o wielkiej pogodzie ducha, o wielkiej życzliwości i cierpliwości.

Pozostaniesz zawsze w naszej pamięci.

Ewa Rombalska